Z danych serwisu Divorce Online wynika, że w 2011 roku Facebook maczał palce w co trzeciej z 5000 rozpatrywanych w Anglii spraw rozwodowych.
Jak wynika z analizy serwisu Divorce Online, Facebook pojawia się w co trzecim z 5000 pozвов rozwodowych złożonych w Wielkiej Brytanii w 2011 roku.
Facebook głównym gwoździem do trumny
To skok aż o 13 punktów procentowych w ciągu zaledwie dwóch lat. Portal Marka Zuckenberga, zaraz obok zwykłych esemesów, urasta do rangi najskuteczniejszego narzędzia destrukcji małżeństw.
Z kolei Twitter na tym tle wypada blado – w analizowanej próbie 5000 spraw pojawił się zaledwie 20 razy.
Tablica jako dowód w sprawie
Eksperti z Divorce Online wskazują, że gwoździem programu są najczęściej wszelkiego rodzaju internetowe flirty i zdrady z sympatiami płci przeciwnej.
Oliwy do ognia dolewają też zażarte dyskusje toczone z eks-partnerami na oczach całego świata.
Pamiątki z wakacji czy posty na osi czasu stały się solidną amunicją w bataliach rozwodowych.
Wniosek nasuwa się sam: lepiej pilnować swojej cyfrowej prywatności. Zamiast prać brudy w sieci i wrzucać statusy o kryzysie w związku, lepiej ugryźć się w język – w końcu Wielki Brat nie śpi...