Randki w internecie

Jak nie zepsuć własnego profilu na freemeet? O tych błędach zapomnij

4 min czytania freemeet
Jak nie zepsuć własnego profilu na freemeet? O tych błędach zapomnij

Stworzenie idealnego profilu randkowego to nie lada wyzwanie. Czasem jeden drobny falstart wystarczy, by skutecznie odstraszyć potencjalnych kandydatów i zaprzepaścić szansę na fajną randkę. Zobacz, czego absolutnie unikać na freemeet.

Jak stworzyć profil na portalu randkowym, który naprawdę przyciąga uwagę? Skondensowanie całego siebie w kilku zdaniach i garści fotografii to nie lada wyzwanie. I zdziwiłbyś się, jak potężne skutki może przynieść jeden drobny falstart, skutecznie grzebiąc Twoje szanse na udaną randkę.

Większość użytkowników potrzebuje chwili, by ogarnąć, co na takim profilu powinno się znaleźć, a co lepiej pominąć. Zamiast uczyć się na własnych błędach, sprawdź zestawienie typowych wpadek, których absolutnie warto unikać.

Zdjęcie w kapeluszu lub ciemnych okularach

Mogą uchodzić za stylowe czy intrygujące, ale statystyki są bezlitosne: wszystko, co skrywa Twoje rysy, drastycznie obniża skuteczność w świecie randek online. Profile opatrzone fotkami w okularach przeciwsłonecznych czy pod daszkiem zbierają ułamki wiadomości w porównaniu do tych z odsłoniętą twarzą. Jeśli masz więc genialne ujęcie w loczkach i Ray-Banach, zachowaj je na inną okazję, zamiast ustawiać je jako główne zdjęcie profilowe.

Tekst-widmo, czyli zerowy opis

„Więcej dowiesz się w wiadomości” albo „Kto pyta, nie błądzi” – kojarzysz te zagrywki? To klasyk gatunku i zarazem potężny strzał w kolano.

Masz pustkę w głowie? Rzuć chociaż parę zdań o tym, co kręci Cię w wolnym czasie, jakie masz pasieki czy czym się zajmujesz – cokolwiek, byle nie biała plama. Nie idź na łatwiznę, zmuszając drugą stronę do ciągnięcia Cię za język. Zobaczy pustkę w opisie i bez żalu kliknie profil kogoś innego.

Kompletna zagubioność („Nie wiem, czego szukam”)

Kolejny flagowy grzech: „Sam nie wiem, po co tu jestem”. Nic bardziej zabójczego dla rodzącej się ciekawości. Zamiast zgrywać niezdecydowanego, wyłóż karty na stół – nikt Cię tu nie ocenia. Brak sprecyzowanego celu i entuzjazmu do nawiązywania nowych znajomości bije po oczach i zniechęca każdego, kto natrafi na Twoją wizytówkę.

Pusta sekcja o sobie

Temat powraca jak bumerang, bo to kardynalny błąd. Brak jakiejkolwiek wzmianki o sobie to czytelny sygnał: „Nie chce mi się ruszyć palcem”. Ludzie chcą wiedzieć, z kim tańczą, ułatwь im to! Dane pokazują, że porządnie skrojony opis potrafi podnieść liczbę otrzymywanych wiadomości nawet o 28%.

Opis złożony wyłącznie z emoji

Kolejna plaga. Jasne, zwięzłość jest w cenie, ale profil ociekający samymi emotikonami to ślepa uliczka. Trzy losowe ikonki nie powiedzą o Twojej osobowości absolutnie nic. Wrzuć na luz i daj ludziom trochę konkretnego tekstu.

Fotka zbiorowa zamiast solo

Zdjęcia wianuszkowe, z imprezy czy wypadu w góry to murowany przepis na dezorientację. Ktoś pomyśli, że to Twoja była i jeszcze się nią lansujesz… Często to tylko rodzeństwo, ale skąd osoba po drugiej stronie ekranu ma to wiedzieć? Jeśli masz wątpliwości, po prostu wrzuć coś, gdzie wystąpisz solo.

Znoszone klisze i ogólniki

Uwielbiasz podróżować? Gratulacje, łapiesz się do 99% populacji portali randkowych. Gdy wszyscy piszą to samo, staje się to kompletnie bezbarwne. Chcesz nawiązać do wojaży? Skup się na emocjach – opisz, co wcisnęło Cię w fotel w innej kulturze albo jaki widok zaparł Ci dech w piersiach. Wtedy zamiast nudnego faktu dostajemy autentyczną historię z klimatem.

Wylewanie żali na starcie

Korci Cię, żeby ponarzekać na toksycznego szefa albo koszmarne randki z przeszłości? Odpuść, Twoje konto to nie księga zażaleń i areszt śledczy. Toksyczna energia i zgorzknienie to najlepsi odstraszacze. Na głębsze rozmowy o problemach przyjdzie czas w realu, w sieci mają wywoływać uśmiech, a nie ucieczkę.

Błędy ortograficzne i gramatyczne

Drobiazg, a jednak robi robotę. Zanim zatwierdzisz tekst, rzuć na niego okiem. Jesteś mądrą i ciekawą osobą, ale literówki i byki ortograficzne mogą błyskawicznie przypiąć Ci łatkę kogoś zupełnie innego, niż jesteś w rzeczywistości.

Bajkopisarstwo i podkolorowywanie

Ostateczny gwizdek i największy falstart. Rozczarowanie kogoś tym, że na żywo wyglądasz inaczej niż na fotkach sprzed pięciu lat albo że zamiast wziętej posady studiujesz dorabianie w call center, boli najbardziej. Bądź autentyczny – ci, którzy zechcą Cię poznać, zrobią to dla tego, kim naprawdę jesteś.

Może się wydawać, że zasad jest cała masa, ale dopracowanie profilu to fundament sukcesu. W końcu każdy, kto tu wpada, chce po prostu dowiedzieć się, kim jesteś.

Udostępnij ten artykuł

Podobał Ci się ten artykuł?