Czy wiesz, że?

Sezon na miłość: Dlaczego jesienią szukamy pary?

4 min czytania freemeet
Sezon na miłość: Dlaczego jesienią szukamy pary?

Gdy za oknem szaro i zimno, nagle marzymy o wieczorach we dwoje. To nie przypadek – właśnie ruszyła cuffing season. Sprawdź na freemeet, o co chodzi!

Żółkną liście, słupek rtęci leci na łeb na szyję, a wieczory zapadają błyskawicznie. Razem z jesienią wraca odwieczna tęsknota za odrobiną przytulności, ciepłym kątem i bliskością na kanapie. To w takich okolicznościach rodzi się zjawisko doskonale znane z internetowych memów i artykułów: «cuffing season». O co w tym wszystkim chodzi i dlaczego chłód za oknem tak skutecznie skłania nas do szukania drugiej połówki?

Czym właściwie jest «Cuffing Season»?

To zapożyczone z amerykańskiego podwórka określenie można dosłownie przetłumaczyć jako „sezon na kajdanki”. Metafora jest nad wyraz czytelna: gdy tylko nadchodzą chłody – zazwyczaj od października aż do marca – osoby wolne nagle czują nieodpartą potrzebę „przypięcia się” do kogoś. Innymi słowy, zapragną wejść w stałą relację, choćby miała potrwać tylko do pierwszych promieni wiosennego słońca.

Daleko temu do zwykłej, przelotnej mody. Mówimy tu o powtarzalnym schemacie zachowań, który napędza cała mieszanka czynników biologicznych, psychologicznych i czysto społecznych. Skąd to nagłe parcie na związek, gdy tylko pogoda się psuje? Przyczyn jest co najmniej kilka.

Trop biologiczny: rządy hormonów i braki światła

Mniejsza ilość słońca jesienią i zimą potrafi ostro namieszać w organizmie, obniżając poziom serotoniny, czyli słynnego „hormonu szczęścia”. To z kolei prosta droga do dołków nastroju i poczucia osamotnienia. Na szczęście natura wymyśliła kontratak: dotyk, chociażby zwykłe przytulanie, uwalnia oksytocynę, nazywaną hormonem bliskości. Szukając ratunku przed zimową chandrą, nasze ciało wręcz domaga się ciepła drugiego człowieka.

Psychologia domatora: zew «cocooningu»

Jesień naturalnie spycha nas do defensywy. Miejskie tarasy zamieniamy na ciepły pled, dobry film i kubek gorącej herbaty. Ten styl życia – zwany modnie cocooningiem albo hygge – smakuje o wiele lepiej we dwoje. Perspektywa dzielenia tych leniwych wieczorów z kimś bliskim staje się niezwykle pociągająca, a dotychczasowa niezależność nagle zaczyna uwierać.

Presja otoczenia: świąteczny poligon

«Cuffing season» idealnie pokrywa się z kalendarzem pełnym rodzinnych zjazdów i imprez. Od wigilijnych kolacji, przez sylwestrowe szaleństwa, aż po walentynkowy finał – wszędzie wokół dominuje kult pary. Pytania w stylu „No i kiedy w końcu kogoś sobie znajdziesz?” bolą wtedy podwójnie, a Instagram zalewa fala romantycznych zdjęć w świątecznej scenerii, utwierdzając nas w przekonaniu, że samotność to anomalia.

Miłość na próbę czy na całe życie?

Pytanie za sto punktów brzmi: czy relacje zrodzone w mrozach muszą roztopić się wraz z nadejściem wiosny? Wcale nie. Związek zapoczątkowany w trakcie «cuffing season» ma szansę przerodzić się w coś głębokiego i trwałego. Pora roku to w końcu tylko tło dla udanej randki.

Grozi nam jednak pułapka: budowanie relacji z panicznego lęku przed samotnością, a nie z realnego dopasowania charakterów. Nic dziwnego, że w mediach mówi się też o «uncuffing season» – to moment, gdy na wiosnę część takich sezonowych par bez żalu się rozstaje, bo wolność i lekkie życie znów zyskują na wartości.

Jak przetrwać «Cuffing Season» bez szwanku – kilka wskazówek

Niezależnie od tego, czy akurat polujesz na miłość, czy z zaciekawieniem obserwujesz ten trend, warto wziąć pod uwagę kilka prostych zasad:

  • Zrób bilans intencji: Zanim rzucisz się w wir randkowania, spójrz w oczy prawdzie. Czy naprawdę pragniesz bliskości z konkretną osobą, czy po prostu chcesz zapełnić kimś zimową pustkę w mieszkaniu?
  • Graj w otwarte karty: Jeśli z kimś się spotykasz, nie krępuj się rozmawiać o oczekiwaniach. Szukasz życiowego partnera, czy miłego towarzystwa na mroźne wieczory? Uczciwość oszczędzi Wam obojgu rozczarowań.
  • Nie olewaj znajomych: Romantyczna miłość to niejedyny lek na chandrę. Pielęgnuj relacje z przyjaciółmi i rodziną – oni też potrafią dać mnóstwo ciepła i wsparcia, niezależnie od kalendarza.
  • Miej oczy szeroko otwarte: Nie odrzucaj fajnej znajomości tylko dlatego, że zaczęła się jesienią, ale też nie wchodź w układ na siłę, kierując się wyłącznie wygodą.

Koniec końców, «cuffing season» to coś więcej niż tylko chwytliwe hasło z sieci. To dowód na to, jak bardzo nasze otoczenie i cykl pór roku potrafią sterować ludzkimi pragnieniami. Niezależnie więc od tego, czy damy się w tym roku „skuć w kajdanki”, czy zostaniemy dumnymi singlami, najważniejsze to spędzić ten zimowy czas w zgodzie ze sobą.

Udostępnij ten artykuł

Podobał Ci się ten artykuł?